• Wpisów:379
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:06
  • Licznik odwiedzin:120 334 / 2230 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Miała być pielęgnacja włosów, jest kolorówka do twarzy. Moje mniej lub bardziej ulubione produkty do codziennego makijażu.


*Twarz*

1. Baza Smashbox, o której już kiedyś pisałam. Jest dobra, na kanadyjską zimę sprawdza się idealnie. Nie będę jej używać tak często jak zimą(jedynie gdy wiem, że muszę nosić makijaż przez cały dzień). Nigdy bym jej nie kupiła za cenę w polskiej Sephorze, bo równie dobrą bazę ma w swojej ofercie Dax.

2. Podkład Clinique Acne Solutions. W Europie dostępny pod nazwą Anti Blemish Solutions. Uwielbiam go, to moja kolejna buteleczka, chociaż ostatnio się zastanawiam czy nie przerzucić się na BB Creamy, bo raczej podkład mi będzie zbędny latem.

3. Puder z MAC, ostatnio zastanawiałam się, czy na pewno wciąż go mogę używać... Mam go od 1,5 roku(i jeszcze trochę go jest) i nie jestem pewna ile może być używany od otwarcia. Nie jest rewelacyjny. Chyba wolałam zwykły puder marki Sephora.

*Usta*

1. Kultowy błyszczyk Diora... tu chyba się nie muszę rozpisywać dużo. Jest piękny Chociaż nie wiem czy nie wolę ....

2. Błyszczyków z MAC. Ma kremową konsystencję, dość długo się utrzymuje i charaktetystyczny budyniowy zapach.

3. Mój ulubiony soft matte lip cream NYX! Uwielbiam ten produkt. Jeśli mam coś na ustach na zdjęciach i nie błyszczy, to na pewno jest to lip cream NYX w kolorze Milan! Jeszcze o nim napiszę...

*Cała reszta*
1. Estee Lauder Sumptuous Extreme - najlepsza maskara na świecie dla długich rzęs
2. Kulki brązujące z L'oreala dla blondynek. Nie są pomarańczowe, ciężko sobie z nimi zrobić krzywdę. Aczkolwiek zastanawiam się czy nie skusić się latem na jakiś wysokopółkowy bronzer tj. NARS, Tarte czy nawet Benefit.
3. Kredka do brwi essence dla blondynek, kupiona z polecenia Gosi
Daje radę, chociaż wciąż nie znalazłam idealnego produktu do brwi...


Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do twarzy?
Może macie/miałyście coś z wyżej przedstawionych przeze mnie?
  • awatar pawel7777: Facetów tez malowałaś :P
  • awatar Paulina De.: Cudowny blog, świetne notki, zdjęcia :)! Zapraszam do siebie, www.ladybirddiary.blogspot.com
  • awatar Diva Inspirations: Proszę a któż to znów pisze :P Miło Cię widzieć na blogu, już nie mogę się doczekać kolejnych postów i pisz co u Ciebie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
5 minut temu na moim instagramie zaryzykowałam i obiecałam, że wrócę do blogowania!

Mój blog ma dzisiaj 900 dni... Nie za bardzo mam jeszcze zapał do blogowania, ale może spróbuję.

Ostatnio udało mi się w końcu przekonać do zakupu tego cuda


Ona jest niesamowita! Najlepsza odżywka, jaką miałam okazję używać. Moje włosy są teraz w nienajlepszym stanie(jak na włosomaniaczkę), a mam wrażenie, że uda mi się wrócić do formy dzięki niej.

Jeśli chcecie wiedzieć więcej dajcie znać w komentarzach czy w ogóle chcecie mnie jeszcze czytać i poznać moją opinię na jej temat.


Póki co zapraszam na insta
http://instagram.com/polishgirlintoronto
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Pewnie mnie zabijecie za brak wpisow ale jestem w Kanadzie!

I zakladam ze nie predko sie do Was odezwe i tutaj pewnie sobie poczekamy do swiat moze

Jest ok, najwazniejsze ze nie jestem w chorym UK

wciaz jestem na instagramie

http://instagram.com/polishgirlintoronto
  • awatar Jussi.: a ja mieszkam w uk i dla mnie polska jest chora ;d
  • awatar Olka.!: dlaczego chorym UK? :(
  • awatar kaaatkaaa: odzywaj się chociaż czasami i pisz jak Ci się układa. powodzenia ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Chcecie notkę z ubraniami, które kupiłam w UK(głównie Primark) czy notkę o UK, Londynie? Bo planuję się trochę rozpisać
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Czyli postanowiłam opuścić Wielką Brytanię...

Pamiętam mój powrót z USA, kiedy przez dwa miesiące szukałam pracy w moim mieście, jakoś w połowie trochę zaczęłam powątpiewać aż nagle doszłam do wniosku, że mam plan B(to było jedno z moich 'marzeń' zanim zdecydowałam się na wyjazd do USA w zeszłym roku).

*Au pair*
Postanowiłam wyjechać do Wielkiej Brytanii jako au pair. Przez jakiś czas szukałam intensywnie(całe dnie mi to zajmowało) rodziny, koniecznie z Londynu ew. okolic, z dziećmi w wieku szkolnym i jak najmniejszą liczbą obowiązków. Wydawałoby się idealnie.


Ja swojego pobytu u rodziny miło nie wspominam.
(pisałam o tym ostatnio dla wpisie dla znajomych, wszystko wklejone)
Dalej będę polecać tego typu wyjazdy i choć sama starałam się być bardzo ostrożna tak moja przygoda nie należała do udanych. Miałam trójkę brytyjskich dzieci, z opisów matki miałam też pracować ok. 25 godzin tygodniowo. Pracowałam więcej, czasami dużo więcej. Prasowałam ubrania za wszystkich - tygodniowo koło 80 sztuk (które jakimś cudem miało być rozłożone na dwie godziny prasowania(2x po 1h), sprzątałam WSZYSTKO i za wszystkich... matkę dzieci widziałam może 2-3 razy jak sprzątała. Robiłam babysittingi, za które dostałam kasę tylko raz(10(!) funtów jak rodzice sobie wyszli na koncert Rihanny(!). Głodowałam nie raz, gdyby nie fakt, że kupowałam swoje własne jedzenie to pewnie bym nosiła ciuchy o jakieś 2 rozmiary mniejsze. Nigdy nie zjadłam prawidłowego posiłku w tym domu(tj. mięso, warzywa i jakiś ryż czy ziemniaki), a zakupy się robiło raz na dwa tygodnie, z czego starczało to na jakieś 4 dni. Było też wiele innych rzeczy, ciągłego narzekania, że czemu dla najmłodszej dałam banana do szkoły a innym nie itd. Rodzice non stop sie upijali, wracali do domu wstawieni, generalnie tak nieodpowidzialnych ludzi jeszcze nie widzialam. Pod koniec suka zmieniła mi dzień wypłaty drugi raz i jej powiedziałam, że powinnam dostać 40 funtów więcej(dostawałam 80f tygodniowo) i po jej czwartym I dont understand(gdzie bardzo dobrze wiedziala o co chodzi bo to byly proste obliczenia matematyczne) wstalam i wrocilam do swojego pokoju, gdzie 2 minuty pozniej zawolala mnie z pokoju i zrobila mi awanture na caly blok ze jestem dorosla i ze nie moge tak sobie wychodzic jak z nia rozmawiam

W momencie gdy po mojej wyprowadzce napisalam do niej ze czekam az mi laskawie odda MOJE 40 funtow zaczela mnie straszyc policja ze ja zastraszam, zablokowala mnie na fb(zrobil to tez jej maz, ktory nawet nie mial mnie w znajomych) i kazala kolezance, ktora kiedys mnie dodala na fb usunac mnie ze znajomych.

Szczerze? Mam obrzydzenie do brytoli po tych 4 miesiacach, to straszne brudasy i dochodze do wniosku, nawet nie tylko po moim przykladzie ze dzieci to maja tylko dla benefitow od panstwa. Wiem ze nie kazdy jest taki sam ale naprawde jak zyje nie widzialam tak dziwnej i popierdolonej rodziny. Zaluje tylko ze stwierdzilam ze odejde jak dzieciom sie zaczna wakacje zeby mogli znalezc kogos na spokojnie na moje miejsce. Moglam to zrobic duzo wczesniej. Wierze w to, ze karma to dziwka i mam szczera nadzieje ze Michelle ktoregos dnia nie bedzie miala za co jesc

**

Pewnie sobie pomyślicie ze jestem okropna i okrutna... Ja przez ostatni rok wiele się nauczyłam, wydaje mi się, że jestem teraz albo bardzo miła dla ludzi, nie da się nie zauważyć że darzę kogoś sympatią albo jestem strasznie szczera, prawdziwa i nie daję sobą pomiatać.

Po operowaniu przeprowadziłam się do drugiej strefy Londynu, znalazłam pracę w restauracji - na początku wiedziałam, że będę tam tylko do końca wakacji. Przez jakiś okres nie miałam co jeść, każdy pieniądz starałam się gospodarować po kilka razy, żeby mi przypadkiem nie zabrakło na transport czy czynsz. Nawet do teraz, kiedy praktycznie jestem na prostej... Pewnie gdyby nie fakt, że muszę znaleźć nową pracę, zaczynać wszystko od początku dalej bym kontynuowała mój pobyt w UK. Prawda jest taka, że mając zwykłą pracę i zaczynając od minimalnej(co w Londynie jest jakimś mało śmiesznym żartem też) bardzo ciężko jest z pieniędzmi, sama miałam dylematy czy kupić sobie ze spożywki coś na co mam ochotę(takie zbędne rzeczy typu słodycze czy choćby gazeta) czy lepiej sobie darować i kupić bluzkę. W międzyczasie miałam wypadek na imprezie, byłam w szpitalu, później jeszcze musiałam wzywać pogotowie. Chyba do końca życia będę się dziwić że to przeżyłam, miałam naprawdę mnóstwo szczęścia. Sama świadomość, że nie mam nikogo z rodziny i tak naprawdę czasami muszę sama na siebie liczyć odbiła się na mojej psychice dość konkretnie.

Obiecałam sobie, że wytrzymam, że przetrwam parę miesięcy, ale póki co żyłam tylko po to, żeby zapłacić czynsz, mieć na transport i robić spożywcze zakupy. Naprawdę szczerze wątpię, że udałoby mi się odłożyć tyle, co bym chciała przez choćby rok w Londynie.

Jadę w niedzielę do Polski, na 2-3 tygodnie żeby sobie trochę ochłonąć, odpocząć i zacząć w zupełnie nowym miejscu. Mam nadzieję, że to będzie trochę łatwiejsza droga do celu(wciąż walczę o moje największe marzenie).

Po co Wam to piszę?

Dużo osób myśli, że w Londynie jest tak kolorowo, wcale nie jest i szczerze mówiąc poza turystycznymi obliczami miasta tak naprawdę nie ma tu czegoś niezwykłego, a mnie szczerze mówiąc odrzuca. Myślę, że dużo osób było w podobnej sytuacji jak ja, pieniądze w Londynie są naprawdę mało warte, a wszystko jest drogie. Naprawdę podziwiam ludzi, którzy mają siły pracować 7 dni w tygodniu, bo tacy też są, ja pewnie też mogłabym coś odłożyć przy takim trybie ale nie wiem czy dałabym radę...
Nie wiem kiedy tak naprawdę powrócę z czymś sensownym... Jedynie można mnie regularnie spotkać na instagramie

http://instagram.com/blondemuffin281#

Ale wrócić chciałabym na pewno
  • awatar ...JR...: Przykro mi że Ty trafiłaś na takich ludzi :( miałaś naprawdę pecha, bo są też ci wspanali.
  • awatar ...JR...: Piszę to już za późno, ale nie czytałam wcześniej twojego bloga... miałaś ogromnego pecha że trafiłaś na takich ludzi. Moja przygoda z aupair była jedną z najlepszych rzeczy która mnie w życiu spotkała- opiekowałam się trójką chłopców, traktowano mnie jak domownika. Dzieci mnie pokochały- czym chyba zdobyłam też serca rodziców ;) pozatym że czułam się u nich dobrze, byłam obdarowywana ;) dwa razy zabrali mnie na wakacje- na Teneryfę (!) a drugi raz do Francji- gdzie pojechaliśmy z zaprzyjaźnioną rodziną przy czym druga rodzina z dwójką swoich dzieci- zapłacili za opiekę (plus bilet i wszytsko) mojej siostrze by opiekowała się w tym czasie ich dziećmi... Alice opłaciła mi też raz bilet do domu i spowrotem na majowy weekend, a żegnając się z nimi po roku- kupili mi laptop jako prezent na studia w Polsce. Nie piszę i nie chwalę się tym z pazerności- ich było stać na takie ''prezenty'' ale przedewszystkim mieli dla mnie naprawdę dużo serca.
  • awatar Passion Vedette: @Roxane22: Nasz naród jest najbardziej wrednym i mściwym narodem w UK. Czytałam mnóstwo złych opinii o ludziach czarnoskórych i tzw. ciapakach, ale niestety teraz z doświadczenia jestem przekonana, że nie ma gorszego zła niż Polak za granicą, który czegoś tam wg niego się dorobił. Oczywiście w każdej regule zdarzają się wyjątki. Obiecałam sobie że jeszcze kiedyś tam polecę, głównie dlatego, że nic w tym mieście nie zwiedziłam. Jakiś wypad na 4 dni wchodzi w grę jednak wiem, że w takim gnieździe żmij jakim jest Londyn nie ma miejsca dla mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (34) ›
 

 
Dziewczyny gdzie oglądacie pretty little liars? ogladam na ekino i zazwyczaj ogladam po kilka odcinkow na raz wykupujac premium ale w uk nie za bardzo mam jak to zrobic

a z kolei wszedzie sa limity ktore czasami sie wlaczaja wczesniej niz powinny
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
Przychodzę do Was znowu z głupimi pytaniami(jak kiedyś) ale póki co pracuję od rana do wieczora, nawet w domu lodówkę mam pustą

*Czy spotkałyście się może z perfumami w różowym(oczojebnym) kartoniku z niebieskiem nadrukiem w kwiaty?*

Bardzo potrzebuję ich nazwy!

W ramach pocieszenia zakładam że raczej w niedzielę uda mi się w końcu dodać coś nowego
  • awatar kaaatkaaa: niestety nie potrafię pomóc;/
  • awatar Coldi: Niestety nie pomogę :(
  • awatar kaminkowa: jedyne z nadrukiem kwiatów jakie mi przychodzą do głowy: http://www.punmiris.com/himg/o.14381.jpg http://www.olfaktoria.pl/uploads/images/articles/2013/02/flakon-perfum-juicy-couture-viva-la-juicy-la-fleur.JPG
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Cześć

Pisałam już dwa wpisy dla znajomych... teraz trochę dla szerszej publiczności.

Nie wiem czy uda mi się powrócić na dobre.. Póki co trochę czas mnie ogranicza. Mix z telefonu



Mój ukochany Tower Bridge

Zaraz za Tower Bridge chowa się maleńki, urokliwy Starbucks...

I o ile kawa ze Starbucksa już mi się 'przepiła' tak w tym konkretnym mogłabym siedzieć godzinami
Piękny, prawda?

Primark, 6f. Jednak nie kupiłam, nie do końca my cup of tea
Canary Wharf
Moja ukochana ciapata bluzka Pewnie w najbliższym czasie się przekonacie że mam hopla na punkcie bluzek 'melanżowych' Tą niestety zniszczyłam farbą
Mój letni ulubieniec
Przepyszne!
Primarkowa torba wzorowana na Givenchy
Canary Wharf
Gofr
Ulubiony Bentalls w Kingston
Moje pierwsze English Breakfast... pierwsze i pewnie ostatnie w takim wydaniu... ughh
Ulubiony letni napój na godziny popołudniowe? Strawberry Frappucino!
Niedziela w Richmond Park
Koszulę zniszczyłam parę dni temu w pracy [*] ktoś przypalił żelazko w 'ironing roomie' i se pojechałam

Wembley Stadium
McFlurry z Flake
Największy hot dog ever! W moim ulubionym pubie
Ktoś tu ściął swoje długie włosy
Chwilę przed...
Cafe Nero...

♥ Paul! Starbucks już mi wychodzi bokiem, a Paul ma dość dobrą kawę
Love Ikea! Meatballsy i sernik z mascarpone
Polski Tymbark
Ja, przeciwniczka wszelkich makaronów naprawdę polubiłam go w takiej wersji Kurczak + sos pieczarkowy z Phili
Londyński transport gratuluje dla książęcej pary Cambridge
Bluza już jest moim ulubieńcem
Kurczak jak z KFC w moim wykonaniu
Zdjęcie z przystanku jak wracam po pracy do domu
Straszne to
Jedno z moich ulubionych miejsc Canary Wharf
Tak spędzam przerwy w pracy, na leżaku
Łabędź specjalnie dla mnie Swoją drogą, w pracy mamy taką pyszną kawę że chyba się dogrzebie skąd ona pochodzi!
Mój dzisiejszy lunch! W Londynie polubiłam oliwki do tego stopnia, że czasami jak nie mam słoika czarnych oliwek to doprowadza mnie to do szału bardziej niż brak czekoladowych wyrobów w pobliżu


Pewnie część z Was doszła do tego, że to samo mam u siebie na instagramie Tutaj dodałam jeszcze słowo od siebie, a nie każdy też ma instagram.

http://instagram.com/blondemuffin281#



Przygotowałabym dla Was wpis o kosmetykach czy czymś takim... chcecie?
  • awatar gosc1234567: @emotikon: w Londynie to alurat samemu jest sie ciezko utrzymac, jesli sie nie zarabia duzo ££££, bo miasto naprawde drooogie
  • awatar gosc1234567: @Individuality: Gdzie pracujesz (jesli to nie tajemnica)? ;)
  • awatar Individuality: mmm... pyszności ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (27) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Od jakiegoś czasu pojawiam się co raz rzadziej, zaczęło się mniej więcej od mojego wyjazdu do Stanów gdzie pisałam raz na tydzień albo i rzadziej, nie mówiąc o tym, że nie wiedziałam co i o czym do Was pisać bo prawdę mówiąc nie miałam na to wystarczająco czasu żeby tworzyć Wam specjalne notki.

Dziewczyny, które są tu dłużej na pewno wiedzą, że na pingerze nie jestem od 570 dni a moja przygoda zaczęła się dużo wcześniej. Naprawdę podziwiam samą siebie, że tak długo tu jestem.

Póki co zaczęłam kolejną przygodę mojego życia, ciągle mi mało. Blog nie daje mi aż tyle satysfakcji co przedtem, a ja każdą wolną chwilę w Londynie staram się wykorzystać dobrze.


Pewnie będę do Was zaglądać od czasu do czasu albo w ogóle zacznę pisać zakłódkowane wpisy tylko dla siebie.

Nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać.


Póki co od paru dni egzystuję na instagramie... nie wiem jak mogłam dopiero teraz go założyć. Odpowiada mi taka opcja bo mogę publikować zdjęcia dla Was i dla moich znajomych


Jak macie ochotę to jestem tutaj

* http://instagram.com/blondemuffin93 *


Dziękuję za każdy dzień spędzony na pingu, każdy komentarz, spotkania z Kasią, Martyną i Martą Dzięki pingerowi nawiązałam mnóstwo znajomości, głównie wirtualnych ale udowodniłyście, że nawet na odległość jesteście w stanie pomóc całkiem obcej osobie. Za każdą konstruktywną krytykę, miłe słowa, dla Coldi za piękne przesyłki i własnoręczne wyroby, które naprawdę są bardzo cenne w dobie gotowych produktów, za to, że czerpię od wielu z Was mnóstwo inspiracji, ukształtował się mój styl, a nawet świadomość wyborów konsumenckich.

Szczególnie chciałabym podziękować mojej rubryce znajomi, gdzie każda z Was zasłużyła sobie na moją sympatię.


Jesteście niesamowite i na pewno nigdy nie zapomnę wielu z Was, a już tym bardziej, że prowadziłam bloga

Pozdrawiam.
Blondemuffin, Paulina
  • awatar kaminkowa: kochana, próbowałam Cię dodać na instagramie, ale nie znajduje mi konta, które podałaś :(
  • awatar hidden dreams: szkoda, ale życzę Ci wszystkiego co najlepsze w dalszym życiu ;) mam nadzieję że nas będziesz miło wspominać :* Pozdrawiam .
  • awatar sylwiaa.00: Wszyscy odchodzą z pingera.szkoda że ty też :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (37) ›
 

 
Dzisiaj sie spotkalam z najpiekniejsza blondynka w calym Londynie!


Sicily jest niesamowita, bardzo pozytywna i niesamowicie sympatyczna Strasznie się cieszę, że udało nam się w końcu spotkać! Bardzo Ci dziękuję Kochana za piękną niedzielę I nie mogę się doczekać następnego razu! ♥


Przyjechalam na instagram!!!!

istnieje tam pod loginem *blondemuffin93* bo jakas blondynka mi zajela nick bez cyferek

i poki co pewnie bede glownie tam, zdjec w telefonie robie wiecej niz aparatem bo po prostu nie mam jak go tachac po Londynie, a wydaje mi sie, ze jest to po prostu latwiejsze i szybsze poki co

moja biedna bateria w telefonie...

a teraz ide spac bo okrutnie ciezko mi sie utrzymac wciaz na nogach


JUTRO BĘDĄ 4 TYGODNIE ODKĄD JESTEM W LONDYNIE, dacie wiarę?
  • awatar Sicily: aaaaaaaaaa!! Kochanie moje :* najpiekniejsza blondi to obok mnie stoi na tej fotce:* Skarbie i ja dziekuje Ci za super dzionek:* Jestes kochana :* do nastepnego Skarbie<3
  • awatar Love of the fashion: aaaaaaaaaaaa Dwie Pingerowe ślicznotki o anielskim spojrzeniu!!! :* :* dobrze Was widzieć Kobitki :)
  • awatar Jot.: zazdroszczę tego spotkania!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 

Mix

Mix zdjec z telefonu


Czy Wam też się chce tak spać? Od kilku dni bym tylko spała non stop...




nie byłabym sobą jakbym nie polowała na jedzenie
1. przepyszne krakersy z chili
2. ostatnio znalazlam polskiego vifona w domu
3. kanapka z tesco na lunch
4. mikado! ♥
5. moja pierwsza bawarka
6. precle w czekoladzie, tesknilam za podobnymi z US a tu Cadbury zaskoczyl
7. Moje pierwsze Ben&Jerry - nie wiem czy to przez smak ale wrażenia wielkiego nie robia, nadal faworyzuje lody HD
8. Rekorderlig, przepyszny truskawkowo-limonkowy cider szwedzki ♥
9. czekolada, która zrujnowała moje życie... jest przepyszna, nie próbujcie jej!

1.
2. Primark, top z dżetami za 4f. który już się znalazł w mojej szafie
3. lakierowane nude z Primarka
4. Primrose Hill
5.
6. Picadilly Circus
7,8,9 pochodzi ze spontana 'wsiadłam w metro i wysiadłam na przypadkowej stacji w centrum' zabijcie mnie ale nie mam pojęcia co to było


W piątek byłam w jednym z najlepszych podobno klubów jazzowych w Londynie, Hideaway na koncercie piosenek Arethy Franklin


Wy też zawsze obawiacie się wejść do toalet w klubach, restauracjach, kawiarniach?

Brzoskwiniowe Prosecco


W sobote byłam na Brixton Village, zahaczyłyśmy o hiszpańskie jedzenie

nie ma zdjęć jedzenia, za szybko zniknęło

W niedzielę zostałam w domu, odpoczywałam w świętym spokoju, pomijając, że byłam kompletnie spłukana


A tym czasem spadam na lunch i życzę Wam miłego weekendu majowego

*btw. kto zgadnie z kim się widzę w weekend? *
  • awatar allabout: Drogie ale teraz byle fajniejsza bluzka 79 zl kosztuje :( Ja pracuje w NY i do mnie teraz przyszly spodnie troche podobne do tych i tez 99 zl kosztuja,a jakosciowo nie oszukujmy sie - NY wypada cienko :) a ja bym sobie plula w brode jakbym nie wziela ! Bo dlugo na takie polowalam :*
  • awatar allabout: Mmm same pyszne rzeczy :D
  • awatar Ms. Blonde ♥: @blondemuffin: uwielbiam je!!!! za kolor, za wygląd i za wygodę, chociaz na poczatku mnie nieźle obgryzły :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Pamiętacie je? Zostawiłam je w Polsce bo szkoda mi ich było na angielską pogodę... Chyba jednak wolałabym je sprzedać bo tylko zbierają kurz w garderobie.

Są z Zary z linii Trafaluc, nigdy nie noszone. Wykonane z bardzo miękkiej, naturalnej skóry(co mnie zachęciło do zakupu bo ogólnie nie przepadam wybitnie za Zarą). Rozmiar 39, sprzedam za 150zł
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Hej Dzisiaj kolejna porcja zdjęć z weekendu. Tym razem mieliśmy piękną pogodę na zwiedzanie

Byłam w Camden Town, tutaj akurat Regents Canal





No, moje ulubione

Primrose Hill. Zawsze myślałam, że Londyn ma więcej wieżowców i robi większe wrażenie, ciekawe skąd to przekonanie








Jedno z moich ulubionych

















Nie wiem jak Wy ale ja póki co zmęczyłam materiał jeśli chodzi o fotografowanie London Eye i Westminister...

Byłam też dwukrotnie na zakupach w Primarku, dzisiaj kupiłam jedynie piękną piżamę i dresy(kolejne, w innym kolorze, są mega! ale pokażę Wam następnym razem).

Dzisiejszy dzień spędziłam na Oxford Street szukając idealnej dużej torby, której nie szkoda by mi było wyrzucić(taka do znoszenia po LDN)... wie ktoś coś? Chodzi mi bardziej o tutejsze sieciówki ale też nie koniecznie.

A Wam jak minął weekend?
  • awatar Ulcik: piekne zdjeca
  • awatar Gość: jeju jak ja Ci zazdroszczę ;d
  • awatar Coldi: Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia :) Powodzenia w szukaniu torby :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Szybki wpis bo zaraz uciekam do szkoły

Jakie są Wasze ulubione produkty? Chodzi mi o WSZYSTKO. Kosmetyki, jedzenie...
Gdzie najtaniej się zaopatrzyć w dane produkty?

Przyznam że ceny w UK powaliły mnie na łopatki, nie mówiąc o komunikacji w Londynie...

I...

co oglądacie w TV wieczorami?

Mam TV w pokoju ale póki co pilot nietknięty...
  • awatar trawka503: hm... najtansze sklepy to Lidl i Aldi a z takich wiekszych to Asda i Tesco. Londyn jest strasznie drogim miastem :/
  • awatar gosc1234567: Niestety w Londynie jest cholernie drogo :/ Najdroższy wynajem (pokoje, mieszkania) i transport...Masakra jakaś :/
  • awatar frusta_blog: może i w Londynie nie mieszkam, ale mój brat tak i jestem u niego co roku praktycznie - zawsze zjadam pringlesy i to TONAMY w tesco promocje weź 3 zapłać za 2 to zło haha, wiele słodyczy jest takich które są w PL ale w innych smakach, np - miętowe areo spróbowałam właśnie w londynie z 6 lat temu :P co do słynnego primarka, to zależy na jaki towar się trafi - uwielbiam piżamki czy skarpetki a butów szczerze nienawidzę... także szukaj szukaj i powodzenia w szukaniu! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 


Miłego dnia!
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Jeszcze w to nie wierzę ale jestem w Londynie!

Jutro napiszę

DOBRANOC
  • awatar Gość: gościu szanowny zaliczasz się widzę do grupy osób dla których "nie ma pracy".. A niech jeździ sobie w p***u, tylko niech później nie płacze że życie zmarnowała i w wieku 25 lat pójdzie na studia gdzie już normalnie się je kończy.. Skad wiesz że siedzę 24 przy komputerze? Smieciu, uwierz- studiuje i pracuje- przyznam ze nawet za nie male pieniadze, wiec k***a da sie znaleźć pracę jeżeli sie umie szukać.. A poza tym ta cała pączkowata Paulina za bardzo się wszystkim chwali, liczę na to, że im bardziej się rozpędza tym szybciej w końcu przypierdoli w ścianę ;)
  • awatar kobietamniebije: szczęściara :D
  • awatar kaaatkaaa: o jacie! to już? ;I ale czas leci.. niedawno wspominałaś,że lecisz a już piszesz,że na miejscu jesteś.. koniecznie odezwij się jak najszybciej ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych